Czas jest lepszym biegaczem niż ja, bo ciągle przyspiesza. Do Maratonu Warszawskiego zostało dwa tygodnie. W ostatnią niedzielę 8 września zakończyłem najcięższe treningi, w których pokonywałem jednorazowo do 30 km. Przez ostatnie dwa tygodnie przebiegłem dystans prawie 120 km. Jestem już bardzo zmęczony pięciomiesięcznym intensywnym wysiłkiem. Ciągle się zastanawiam, czy człowiek w moim wieku powinien się tak nad sobą „znęcać”? Zakończyłem najcięższą fazę przygotowań, najdłuższe wybiegania. Teraz już praktycznie relaks – treningi od 6 do …