„Dobre rzeczy przychodzą z czasem, szczególnie w bieganiu długodystansowym” Bill Dellinger                              Później, kiedy już miałem to poukładane w głowie, zmotywowane, już było łatwiej. Najgorsze były „wystawne” święta, różnego rodzaju urodziny i rodzinne uroczystości, szczególnie w początkowym okresie słodkościowej abstynenci, czasem bowiem myślę, że człowiek jest uzależniony od cukru, podobnie jak od papierosów czy alkoholu. W tym przypadku, także potrzebna jest silna wola.

Z cukrem jest łatwiej, bo tak naprawdę nie da się go całkowicie wyeliminować, jest w znaczącej ilości produktów spożywanych na co dzień. Ja staram się korzystać z cukrów zawartych w naturalnych produktach, przede wszystkim: świeżych owocach i warzywach, suszonych owocach, sokach itp.. Teraz już po dwóch latach zdarzy mi się zjeść kawałek ciasta z okazji świąt czy innych specjalnych okoliczności. Rezygnacja ze słodyczy była pierwszym moim krokiem w kierunku próby wprowadzenia w życie tzw. „zdrowego odżywiania”. Sam termin „zdrowe odżywianie” jest mocno naciągany. Czy jest zdrowa żywność? Co jest lepsze: dieta z mięsem czy bez niego, wegetarianizm, weganizm? A co z przyjemnością wynikającą ze spożywania tradycyjnej kuchni, smakami dzieciństwa, czy po prostu dobrym jedzeniem? Istotny jest rozmiar celebrowania posiłków mierzony miejscem ich podawania i konsumowania, okazuje się, że wizyta w pizzerii, czy w jednym z licznych fast foodów przynosi nam także satysfakcję. Jak można z tego zrezygnować? 945598_468350276568589_710506338_nWypełniona różnorodnością potraw karta dań na wakacjach typu all inclusive, czy nawet śniadania hotelowe typu bufetowego – to jest kolejny problem do przezwyciężenia. Ciągle czyhają na nas różne pułapki. Mając całe spektrum dylematów, wybieram jedzenie raczej intuicyjnie, bez stosowania diet, nie ograniczając także ilości. Jest to jakaś forma diety, tyle że moja własna, dostosowana do mojego organizmu, nie stroniąca od przyjemności. Jaka ona jest? Pewnie trochę monotonna, ponieważ nie mam za dużo czasu na gotowanie i zakupy. To są główne czynniki ograniczające jej stosowanie. Nie mogę zrezygnować z mięsa, ponieważ je lubię, zgadzam się z także z teorią, że sposób żywienia zależy od grupy krwi. Ja mam tą najbardziej pierwotną, czyli grupę krwi „0”, przy której dieta zawierająca mięso jest wskazana. Zrobiłem jedno, ograniczyłem spożycie wieprzowiny, zarówno świeżej i tej w postaci wędlin. Bazuje w mojej kuchni na drobiu, szczególnie indyku oraz na wołowinie, w postaci steków i gotowanego mięsa, rybach świeżych typu pstrąg, łosoś, tołpyga i co się niemrożonego trafi w sklepie. Dodatkiem do mięsa są przeważnie gotowane warzywa: marchewka, brokuły, kalafior, kukurydza, czasem grillowana cukinia, bakłażan, cebula i papryka. Lubię także mizerię z jogurtem naturalnym, kwaszoną kapustę z marchewką, cebulą i oliwą, sałatę lodową z pomidorami, papryką z sosem winegret itp. Od czasu do czasu ugotuje rosół z wołowiny i indyka, który jem z makaronem i warzywami. Okazjonalnie, dodatkiem do mięsa i warzyw jest makaron pełnoziarnisty, ryż brązowy czy kasza gryczana. Rano na śniadanie zawsze musli z mlekiem lub jogurtem, na drugie śniadanie serek wiejski light, pieczywo suche pełnoziarniste, banan, jabłko, jogurt light i tak codziennie. Kolacja to także nabiał, ser chudy w postaci twarogu ze świeżymi warzywami, sery pleśniowe (jem normalne, light są niesmaczne), jajecznica czasem jakaś sucha wędlina: salami, sucha kiełbasa do tego pomidory, oliwki, ogórek, sałata lodowa w sałatkach. Nie używam majonezu i śmietany. Jeżeli smażę to tylko na oliwie z oliwek, używam jej także do sałatek. Lubię suszone pomidory, oliwki, sery typu feta czy mozzarella, pieczywo suche, czy świeże pełnoziarniste. Raz na dwa tygodnie kebab z baraniny, bo lubię! „W gościach” też nie jem wszystkiego…ale też staram się nie wybrzydzać. Postanowiłem też ograniczyć alkohol, i to nie jest proste…ciężko przyzwyczaić do tego moich przyjaciół i kolegów! Piję więcej.. wody mineralnej, zrezygnowałem ze słodkich napojów. Tyle o jedzeniu! cdn.